Pracuję w centrum, które w nocy żyje z furgonetek, a rano z okienka wydań. Kolejka u nas nie wygląda jak lotnisko z poradnika. Wygląda jak szereg ludzi w kurtkach, którzy nie spały, bo aplikacja kłamała „do odbioru”. Sztuczna inteligencja ma tu jedną prawdziwą robotę: pisnąć, że hol puchnie, zanim zacznę krzyczeć przez radio. Reszta haseł z ofert — „AI zdejmie kolejki” — jest kłamstwem, które sprzedaje się za dnia.
Obejrzałem materiał Ultralytics, bo centrala przysłała link z dopiskiem „wdrażamy”. Autor stawia wielokąt, chwali sklep, metro, pasy. Sortowni nie ma. Jest za to to, czego potrzebuję o drugiej w nocy: detekcja, ślad, strefa. I zdanie, którego nikt z zarządu nie dopowie: bez trackera liczba kłamie, a kłamstwo na raporcie kończy się etatem na falę, której nie było.
▶ YouTube
Film: Ultralytics YOLO 11. YouTube. Oglądam go jak zeznanie, nie jak reklamę.
0:57 dokumentacja · 1:56 zalety · 2:26 CLI · 4:27 strefa · 9:48 koniec
YOLO 11 znajduje człowieka na klatce. Tracker trzyma go, gdy odchodzi do automatu i wraca. Wielokąt mówi, gdzie kolejka, a gdzie ktoś tylko pali przy rampie. W filmie jest komenda i krótki Python. Nowszy model ma być szybszy niż YOLOv8. To wszystko. Nie ma w tym pocieszenia. Jest termometr zajętości — dla biznesu i dla banku przy kasie tak samo jak dla mojego holu.
Kto kręci się z telefonem, wstaje, siada, staje się „nowym”. Raport nocny pokazuje szturm. Ja budzę drugą osobę. Rano okazuje się, że szturmem był jeden człowiek i jego cień. Przepraszam wtedy kogoś, kogo nie ma, a prawdziwa kolejka już zdążyła się zdenerwować. Ślad między klatkami jest jedyną rzeczą, której bronię z tego filmu bez wstydu.
U nas rano stoi odbiór paczek i zwroty reklamacji. To nie jest jeden wielokąt. Ktoś po karton od syna nie chce iść „tam, krócej”, bo tam stoją kłótnie o uszkodzoną pralkę. W banku to samo: kredyt i wpłata. W sklepie: kasa i serwis. Film zachęca, by strefę narysować samemu. Dobrze. Źle jest, gdy AI „walczy z kolejką”, goniąc ludzi do obcej sprawy.
Aplikacja z prawdziwą godziną odbioru, drugie okienko, jasna tablica — to zdejmuje kolejkę wcześniej niż karta graficzna. Kamerę włączam jako alarm, nie jako spowiednika. Na nagraniu widać twarze ludzi, którzy przyszli po życie w kartonie. To nie parking. RODO nie jest dodatkiem na końcu slajdu. Jeśli ktoś chce liczyć czas w ramce, niech najpierw powie, kto to ogląda o trzeciej.
Trzy rzeczy, których nie powiem na briefing
- Liczba w holu nie jest nastrojem. Nastrój słychać, gdy ktoś już nie pyta o paczkę, tylko o to, czy jesteśmy idioci.
- Banki kupują to samo narzędzie z innego wstydu: klient odchodzi z pełnym koszykiem produktu, którego nie zdążył nawet usłyszeć.
- Autor filmu poprawia ramkę na oczach. Szanuję. Nie szanuję maila „wdrażamy YOLO, kolejki znikną”.
Kamera może zdążyć mnie wyciągnąć z biurka. Nie może zdjąć z ludzi nocy, którą im zrobiliśmy opóźnieniem.
Potrzebuję tego zrzucić, bo rano znów usłyszę, że problemem jest „opór załogi”. Opór jest prosty: nie chcę kłamać liczbą. Chcę dzwonka, gdy hol naprawdę puchnie — i dwóch ramek, gdy hol ma dwa życia.
Gdzie to można powiedzieć bez slajdu
Na r/offmychest ludzie piszą, gdy już nie mieszczą tego w sobie. Jeśli u ciebie w firmie kolejka też jest wstydem, a nie KPI, tam nikt nie każe kończyć uśmiechem z centrali.
Otwórz r/offmychestKim jestem
Tomasz Lech, Łódź. Dyspozytor nocy w sortowni. To nie opinia działu IT. To zdanie człowieka, który słyszy kolejkę, zanim kamera zdąży ją narysować.
Prywatność
Strona nic nie zbiera. YouTube na komputerze może zostawić cookie. Na telefonie jest zwykły link. r/offmychest to Reddit.